Zakazy dla cyrków w obronie praw zwierząt

Coraz więcej polskich miast wprowadza zakaz wstępu dla cyrków, mających w programie popisy z udziałem zwierząt. Tę antycyrkową falę zapoczątkował prezydent Słupska – Robert Biedroń, co też głównie wynikało z troski o przestrzeganie praw zwierząt. Jakie zarzuty mają ekolodzy oraz obrońcy praw zwierząt wobec cyrkowców? Jakie miasta dołączają się do tego protestu?

Ruch domagający się zakazu występów cyrków prezentujących popisy dzikich zwierząt zapoczątkował w 2015 r. Słupsk z jego prezydentem na czele. Wówczas prezydent Biedroń nie zgodził się na wjazd na teren miasta cyrku Arena. W kolejnych miesiącach do tego protestu przyłączyły się też Świętochłowice i Mysłowice. W ciągu kolejnych kilku miesięcy kilkadziesiąt miast na mocy uchwały radnych bądź zarządzenia prezydenta wprowadziło zakazy wstępu dla cyrków z pokazami z udziałem zwierząt.

Zakaz wstępu dla cyrków ze zwierzętami

fot. tommaso79/bigstockphoto.com

Dlaczego miasta zamykają się na cyrki?

Głównie dlatego, że nie chcą być częścią finansowania w ten sposób cierpienia zwierząt. Nawet jeśli, jak zarzekają się właściciele cyrków, zwierzęta nie są tresowane okrutnymi metodami czy też głodzone, to sam fakt ich tresury, a także zmuszania ich do wychodzenia na arenę w blasku wielu oślepiających świateł i przetrzymywania ich w ciasnych klatkach, jest już okrucieństwem. W dodatku pokazy tresury uczą nasze dzieci przedmiotowego traktowania zwierząt.

Nie jest to wymierzone w konkretny cyrk, lecz w samą ideę umieszczania zwierząt w miejscu będącym wbrew ich naturze. Ponadto aktywiści chcą nagłośnić temat nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, zawierającą wzmiankę o wprowadzeniu w Polsce zakazu funkcjonowania cyrków ze zwierzętami. Wiele krajów już dziś ma wprowadzony zakaz pokazów cyrkowych z udziałem tresowanych zwierząt. Warto również podkreślić, że najsłynniejsze na świecie trupy typu kanadyjski Cirque du Soleil zachwycają widzów wyłącznie talentami swoich artystów.

Dlatego też włodarze miast wydają zakazy wstępu dla cyrków, które w programie uwzględniają występy ze zwierzętami. Na taką decyzję tylko w tym roku zdecydowały się: Warszawa, Gdańsk, Sopot, Gdynia, Wrocław, Kołobrzeg, Bielsko-Biała, Tarnobrzeg, Opole, Śrem, Dębica, Gorzów Wielkopolski, Legnica, Czersk, Ciechanów, Szprotawa, Łódź, Poznań oraz inne polskie miasta (łącznie już ponad 20). Jak podkreślają włodarze tych miast sztuka cyrkowa ma szeroki repertuar, który również może przyciągnąć widzów. Dodatkowo częściowo działają oni także pod presją pojawiających się głównie w sieci coraz to nowych petycji ze strony mieszkańców – miłośników zwierząt, których centralnym miejscem działania są media społecznościowe. W sieci wciąż trwa mobilizacja mieszkańców innych, również mniejszych miast. Obecnie najgłośniej o wprowadzenie zakazu wstępu cyrkom z „niehumanitarnymi spektaklami” apelują mieszkańcy Torunia, Katowic, Bydgoszczy oraz Gliwic.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.