Roman Smorongiewicz pyta o Prawo cywilne

Witam.
Jestem nowy na forum więc witam wszystkich bardzo serdecznie.
Mam pewien problem.Otóż po zmarłych dziadkach zostało siedlisko, jakieś 2000m2.
Ta nieruchomość nie ma prawa własności, nie ma zasiedzenia, żadnego tytułu prawnego.
Dzidkowie mieszkali tam od urodzenia czyli jakieś 70lat, wiadomo jak kiedyś ludzie zamieniali się na działki na tak zwane słowo.
Jedyny dokument jaki udało mi się znaleźć to w geodezji zapis na danej mapce działki, na której figuruje nazwisko obcej kobiety.
Trochę dowiadywałem się odnośnie procedur jakie miałbym spełnić, aby dane siedlisko przeszło na moją własność, tj zasiedzenie, na dziadków, później stwierdzenie nabycia spadku na dzieci dziadków, no i wreszcie przepisanie w/w nieruchomości na mnie.
Zasiedzenie jest dość kosztowną sprawą bo kosztuje 2000zł.
Moje pytanie jest takie, czy istnieje inna krótsza i mniej kosztowna możliwość załatwienia tej sprawy, dodam, że mam zgodę rodziny na przepisanie na mnie tej nieruchomości.
Myślałem o zmianie danych w geodezji z tej kobiety na moje nazwisko, a później mógłbym zrobić uwłaszczenie, czy jest taka prawna możliwość, jeśli w jakiś sposób dogadałbym się z tą kobietą, nawet jej zapłacił.
Pozdrawiam i czekam na odpowiedź Tomek.

Odpowiedz na to pytanie