Marcin Markiewicz pyta o Prawo pracy
Pracuje w firmie od wrześnie. Jest to firma, która ma swoją siedzibę w Krakowie, a wysyła swoich pracowników w tzw. delegacje za granicę. Wszystko byłoby dobrze, gdyby szef wypłacał całe należne wynagrodzenie. W takiej sytuacji jest jeszcze kilku innych pracowników. Wypłata jest podzielona na dwa rodziaje. Wypłata taka jaką otrzymywałbym będąc w Polsce pracując na hali, czyli 12zł/h (ok. 1400 zł) – podane w umowie i wypłada z delegacji czyli 140zł dniówka (ok. 2700 zł.) – nie podane w umowie. Co najgorsze otrzymuję tylko tą pierwszą od 2 miesięcy. Wcześniej oczywiście od początku zatrudnienia barkowało do sumy z całego wynagrodzenia ok. 1000 zł, czasami więcej. Całe wynagrodzenie to ok. 4100 zł. W umowie jest mowa jedynie o podstawie, bez delegacji. Otrzymujemy jedynie papier informujący nas ile zarobiliśmy na delegacji, bez żadnego podpisu. Czy jest szansa odzyskać zaległą sumę pieniędzy ? Co powinienem dalej robić?