Klaudia Burzyńska pyta o Prawo pracy

Witam,
Osiemnastego lipca wyjechałam do Lizbony, do pracy w hostelu. Przed wyjazdem i kupnem biletu – kobieta, która zaoferowała mi pracę, zapewniła również nocleg (w hostelu lub jej mieszkaniu) oraz, że na pewno dostanę pieniądze za pracę. Jestem w trakcie studiowania architektury. Projektuję również wnętrza. Przed przyjazdem bezinteresowanie pomogłam w projektowaniu wnętrza, udzieliłam parę rad. Po przyjeździe, hostel nie był jeszcze otwarty, więc nie mogłam też liczyć na zarobki w danym momencie. Mieszkałam w owym hostelu, w między czasie pracowałam, ponieważ nie było tam innych pracowników, tylko 2 innych chłopaków, którzy nic nie robili… Hostel miał tylko kilku gości, jednak nie posiadał jeszcze licencji. Więc funkcjonował nie legalnie. W ciągu tych dwóch tygodni pomalowałam niektóre ściany. Można też uznać, że codziennie pracowałam po 8 godzin, gdyż nie było tam nikogo innego. Przyczyniłam się również do zdobycia licencji na hostel przez ową kobietę. Był do tego potrzebny plan hostelu, z pełnym opisem i tym podobne, zajęło mi to 2-3 dni. W sumie w hostleu spędziłam 16 dni, po tym okresie się wyprowadziłam ponieważ miałam dość poniżeń i pracowania jako wolontariat. Pani Braga zapewniła, że zapłaci za usługi przeze mnie świadczone. Policzyła mi również za każdą noc w hostelu spędzoną. Ostatecznie jest mi winna około 400 euro. Przed powrotem do Polski dzowniłam i wysyłałam wiadomości, kiedy mogę odebrać pieniądze. Powiedziano mi, że ich nie otrzymam. Nie wiem co mam zrobić by te pieniądze uzyskać? Proszę o pomoc.

Odpowiedz na to pytanie