Paweł Witkowski pyta o Prawo autorskie

Dzien dobry,

Zachęcony treścią jaka znalazłem na Pańskiej stronię dot. Porady prawnej postanowiłem napisać licząc na Pańska pomoc.

Kilka dniu temu zdobyłem dyplom uczelni wyższej ( licencjat) w trybie zaocznym.

Aktualnie szukam pracy, choć jak wiadomo nie jest z nią łatwo. W ostatnim czasie oczywiście starałem sie dorabiać "na boku" nie mniej legalnej pracy nie posiadam. Planuje od nowego roku zacząć studia magisterskie. Posiadam 1/3 części mieszkania, które odziedziczyłem po dziadku, choć póki co nie udaje sie nam go sprzedać ( Moj ojciec zostały wydziedziczony – I to właśnie on wnosi o uchylenie obowiązku alimentacyjnego ściąganego przez komornika ).

Od samego dzieciństwa Moj ojciec nigdy raczej sie mną nie interesował, nie pomagał, wychowywali mnie jego dziadkowie, którzy go zresztą jak juz pisałem wydziedziczyli za mówiąc krotko złe zachowanie. Jedyną osoba jaka mi pomaga jest moja Mama, która jest na rencie rodzinnej.

Opłaty, które ponoszę za mieszkanie i rachunki SA bardzo duże, posiadam samochód ale właściwie z niego nie korzystam.

Sad : Sad zobowiązał mnie do zaświadczeń o dochodach z 6 ostatnich miesięcy, rachunków, faktor za czynsz, prąd itp. Kosztów wyżywienia itp., kwestii dot. ostatniej szkoły itp.

Kwota to 450 zł ściągane przez komornika choć defakto często jest mniej ze względu na inne roszczenia względem mojego ojca. Jeżeli chodzi o jego zarobki to jest to emerytura, ponad 3,5 tys., choć odliczając inne zobowiązania jak wskazuje zostaje mu 400 zł ( ma bardzo wiele długów). Pracuje oczywiście "na czarno".

Moje pytanie jest następujące : Czy w sytuacji kiedy moja obecna sytuacja jest ciężka i jedyna pomoc z której notabene staram sie nie korzystać to chora mama jest szansa na to aby przez jeszcze jakiś czas do momentu znalezienia normalnej pracy Moj ojciec dalej płacił alimenty?

Nie ukrywam ze boje sie również kosztów sadowy, ew. zwrócenia alimentów ( 25 rok życia skończyłem 30 maja), nie mówiąc juz o ewentualnych poradach prawnych czy pomocy przy napisaniu Pism do sadu.

Czy warto w ogóle walczyć?

Pozdrawiam
Paweł

Odpowiedz na to pytanie