Dariusz Król pyta o Prawo pracy

Witam,
Mam problem z moim pracodawcą i nie wiem co w takiej sprawie mogę zrobić. Byłbym wdzięczny za udzielenie mi informacji.
Przez bardzo długi okres szukałem pracy i po dłuższym czasie życie zmusiło mnie do podjęcia pracy jako kierowca w pewnej firmie przewozowej swiadczącej uslugi w całej Europie. Umowa o dzieło na 300zł, reszta pieniążków do ręki- płacone tylko I jedynie 0,20gr za przejechany kilometr,0zł za postoje w czasie czekania na ladunek, 0zł diety itp. Jazda 3 tygodnie bez przerwy autem do 3,5tony. Spanie w tym aucie w doczepionej części sypialnej. Jazda wyglądala tak iż zdażało mi się jeździć kilkadziesiąt godzin pod rząd ryzykujac wlasne życie przez zmęczenie ale byłem ciagle poganiany I traktowany jakbym był robotem. Musiałem używać własnego telefonu, wlasne konta bankowego do rozmow i uiszczania jakichkolwiek opłat w drodze. Musiałem wielokrotnie upominać sie o przelew pieniedzy na paliwo mimo że naglono mnie aby jechac jak najszybciej po kolejny ładunek. Ostatni 3 tydzien w drugim miesiącu mojej pracy rozpoczą sie postojem w okolicach Londynu gdzie płatne są wszystkie parking a mi na to pieniędzy nie dano i musiałem stać przy głównej drodze w niebezpiecnzym miejscu bez mozliwosci umycia się załatwwienia potrzeb fizjologicznych itp. Zajechałem tam w sobotę wieczorem czekając na rozładowanie auta w poniedziałek. Od poniedziałku czekałem 2 dni bez odzewu ze strony pracodawcy lub spedytora. Nie odbierano odemnie telefonów przez długi czas. W środę powiedziano mi ze mozliwe ze bedzie ładunek kolejnego dnai wiec czekałem następnego dnia znów była cisza I znów problem ze skontaktowaniem się z kimkolwiek. I tak z dnai na dzień jak wlóczęga przy ulicy w warunkach wyżej opisanych. Spęłdziłem tak cały tydzień nieodpłatnie. Aż w końcu w niedzielę odważyłem sie postawić szefowi w rozmowie telefonicznej przy które również probował mnie spławić.
Całek wypłaty za pierwszy miesiąc jeszcze do danego dnia nie dostałem a był juz czas zapłaty za kolejny miesiąc. SZef zawsze zwlekał. W ową niedzielę zagroziłem że jeżeli nie zostaną wpłacone wszystkie pieniądze nastepnego dnia zosstawię auto na płatnym parking i oddam dokumenty policji I zgłoszę sprawę. Kazano mi jechać na eurotunel w poniedziałek. Jestm teraz w drodze nie wiem jak to siezakończy. Ale wydaje mi się że mimo tego sprawa ta może być zgloszona. Czy mam rację? Co musiałbym zrobić? Jakie mam prawa I możliwosci w tej sytuacji? Z gory dziękuję.

Z poważaniem,

D.Król

Odpowiedz na to pytanie