Monika Bremer pyta o Prawo pracy

witam mój problem polega na tym iż, zatrudniłam się w sklepie 24h monopolowo spożywczym, pierwsze 2 dni byłam na treningu gdzie pracownica pokazała mi jak działa ich kasa jakie posiadają kody i pracowałam samodzielnie pod jej okiem. 2 dnia szef poprosił mnie abym dala mu dowód osobisty żeby rzekomo spisać dane, i podsunąwszy mi miedzy klientami do podpisu kartkę wydrukowana, oczywiście podpisałam. Prace zaczęłam 17 września ostatniego dnia miesiąca dostałam wypłatę i byłam całkiem zadowolona z tej pracy tylko dalej nie było żadnego odzewu co do podpisania umowy. 23 października zawitał szef aby zabrać nagromadzone pieniądze do banku, kazał następnego dnia jechać mi do biura znajdującego się w Zabrzu po skierowanie żeby móc podpisać umowę, nastepnego dnia niestety dowiedziałam się ze mój szef wpisał mi 100 zl mandatu za to ze niby brakowało pieniędzy które zabierał dzień wcześniej, dzwoniłam do niego jakim prawem on daje takie mandaty dlaczego nie powiedział mi tego dzień wcześniej i dlaczego nie wyjaśniał ze mną tego, szef na odczepnego kazał mi się dowiedzieć miedzy pracownikami kto liczył te pieniądze i powiedział ze i tak ktoś za to odpowie. wypłaty wychodziło mi tylko 258.98zl po zakończeniu dnia zrobiłam sobie wypłatę z kasy (raport po zakończeniu zmiany zgadzał się wiec nie wzięłam ani grosza więcej niż wychodziła moja wyplata). szef straszył mnie najpierw ze zgłosi sprawę na policje , za kilka dni napisał mi SMSa ze wystawi weksel in blanco na 7000 zl za to ze się tak zachowałam potem powiedziałam ze pozwie go do pip-u to on stwierdził ze wystawi weksel na 10000zl wiec mam obawy czy zeświecczywszy można sobie taki weksel napisać na komputerze i podsuwać to komuś i mówiąc ze to tylko potwierdzenie danych i nie mając żadnej umowy wekslowej ani umowy o prace, nie ukradłam ani grosza, nie zniszczyłam żadnego sprzętu, proszę o szybka odpowiedz z góry dziekuje

Odpowiedz na to pytanie