ewelina kujda pyta o Prawo administracyjne

Witam.
Pisze do Pana z powodu mojej bardzo trudnej sytuacji mieszkaniowej,otoz jestem zameldowana wraz z synkiem u rodzicow (tata zazywa wraz z bratem alkoholu czesto i brak miejsca). mieszkam u meza.wraz z nami mieszka tesc i brat
(tez sa tu awantury ciagle o brk miejsca itp) meza.mieszkamy na 12,7m2.nie mamy kapletnie miejsca by w calosci segment wstawicnie mowiac juz o tym ze nasz 3letni synek nie ma gdzie sie bawic,wchodzimy sobie na glowe doslownie.W mieszkaniu tym mamy okropna wilgoc w pokoju na calej scianie jak i w kuchni,mimo ogrzewania wietrzenia i uzywania srodkow chemicznych to i tan nie dalo skutkow zadnych,okna sa stare i drzwi tez wieje okropnie mimo uszczelniania,zima palac w kuchni i w piecu zima mamy lod na szybach od wewnatrz w mieszkaniu.
Bylismy w TTBSie i dowiedzielismy sie ze mamy zadluzenie,ale nie jest ono az tak ogromne,okolo 5tys.ale splacamy zadluzenie i placimy na biezaco czynsz.a pan (xx) powiedzial ze nie mamy szans na inne mieszkanie.bo mamy zadluzenie,musieli bysmy wplacic od reki cala kwote te 5tys by moc starac sie o inne mieszkanie.
Moj problem jest naprawde duzy gdyz jestem w ciazy w 5 miesiacu ciazy,i tu kapletnie nie ma miejsca by lozeczko wstawic dla drugiego dziecka,a Pani z MOPSU powiedziala ze do puki nie poprawia sie warunki mieszkalne to maga zabrac mi dzieci.tylko z tego wzgledu ze mamy stanowczo za male mieszkanie jak dla 5 a w krotce 6 osob.
Prosze pana o pomoc w mojej sprawie,bo nie wiem co mam robic juz,jestem zalamana,a wiem gdzie sa wolne mieszkania,w ktorych to nik nie mieszka a zajmuja tylko.i je dewastuja a myz mezem i z dziecmi,nie mamy gdzie sie podziac praktycznie.
taka mamy sytacje.
a trafilo nam sie ze pewna pani zdaje mieszkanie,i zna nasza sytacje i chce dac namklucze do tego mieszkania,wiec czy my z mezemi dziecmi mozemy zajac to mieszkanie,i starac sie o umowe najmu na nie?

Odpowiedz na to pytanie