Aldona pyta o Prawo cywilne

Dzień dobry.
Sprawa z, którą się zwracam jest następująca: W roku 2011 w lipcu kupiliśmy mieszkanie pod kredyt hipoteczny, jednak przed kupnem powstał mały problem. O tuż pani na sprzedaż miała dwa mieszkania, czyli jedno normalne trzy pokojowe na poddaszu bez czynszowe i w podwórku utworzoną z pomieszczenia gospodarczego kawalerkę, dokumenty wszystkie na przekształcenie są w posiadaniu, lecz “mieszkanie” nie było wpisane do ksiąg wieczystych. Pani chciała za to wszystko 150 000 tys.złotych jednak po wycenie dwóch rzeczoznawców mieszkanie miało wartość 110 000 tys.złotych. Ponieważ według ksiąg wieczystych rzeczoznawca nie brał pod uwagę kawalerki. Pani sprzedająca zgodziła się na tą sumę z zaznaczeniem, że w ciągu roku oddamy jej 40 000 tyś. złotych. My niestety przystaliśmy na to i podpisaliśmy odręczne zobowiązanie, które niestety już mineło a my nie mamy z czego oddać, gdyż pogorszyła się nasza sytuacja finansowa oraz dosłownie chodziliśmy od banku do banku i nie posiadamy już zdolności kredytowej, ponieważ nasze zobowiązania przewyższają nasze zarobki. Rozmawialiśmy z tą panią niestety ona nie chciała nas słuchać, powiedziała, że odda sprawę do sądu, że zrobi wszytko aby zabrać nam mieszkanie i naśle na nas komorników. A my naprawdę chcemy oddać pieniądze tej pani, ale po prostu nie mamy skąd wziąć taką sumę. Niedawno też dowiedzieliśmy się, że pani przed sprzedażą nie wymeldowała swojego syna, który siedzi ponoć w Anglii i powiedziała

Odpowiedz na to pytanie