Rafał Sidorowicz pyta o Prawo cywilne
W dniu 30.05 będąc w trasie Warszawa – JG zostałem zatrzymany przez policjanta do kontroli drogowej.
Policjant który mnie zatrzymał – stwierdził iż dokonał pomiaru prędkości i stwierdził iż moja prędkość na pomiarze radarowym wyniosła 82 a dozwolone jest 50. Nie zgodziłem sie z pomiarem i zdecydowałem sie na skorzystanie z przysługującego mi prawa do nie przyjęcia mandatu. Poinformowałem również policję o powodach nie przyjecia mandatu.
Wjeżdzając do miejscowości – moja prędkość wynosiła 45 km h, zwróciłem na to uwagę iż specjalnie zwolniłem mijając fotoradar.
W odległości około 250 metrów zauważyłem patrol policji oraz policjanta odwróconego do mnie. Tym bardziej byłem zdziwiony w momencie zatrzymania mojego pojazdu. To co widziałem przekazałem policjantowi który tylko ruszył ramionami i nic nie powiedział.
Na pytanie jaką predkością jechałem – przekazałem informację iż nie większa niż 60 km na godzinę – co policjant określił iż i tak jest wykroczeniem. Przekazałem iż samochód któym podróżuje ma możliwość pokazania średniej prędkości. Na to policjant nie przystał i nie wyraził zainteresowania.
Za pytałem również jakim urzadzeniem dokonano pomiaru i usłyszałem iż nowoczesnym laserem. Na moją prośbe o informację skąd mam wiedzieć iż jest to mój pomiar znowu milczenie. Nie pokazano mi również potwierdzenia tego pomiaru ani nie zgodzono sie na pokazanie mi homologacji urządzenia.
Dodam tylko iż zarówno przede mną – w odległosci 5 m znajdował się inny pojazd oraz mijały mnie inne pojazdy – co może spowodować błędny pomiar.
Jako dowód posiadam tylko zdjęcie z kokpitu komputera potwierdzający średnią prędkość 62 km/h.
Dodam jeszcze iż zostałem na tą okoliczność przesłuchany przez okno radiowozu na miejscu – gdzie zadawano mi pytania o stan mojego majątku, pracy, imion i nazwisk rodziców itd… w towarzystwie osób trzecich również zatrzymywanych do kontroli.
Ponieważ uwazam iż predkość jaką jechałem była 60 km – chce napisać pismo do sądu – o ukaranie mnie za wykorczenie ale nie za prędkość którą twierdzi jechałem policja. Czy jest szansa walczyć o Swoje prawa? Co powinienem napisać – czy tylko czekać na wezwaie do sądu.