Aleksandra Bogusławska pyta o Prawo cywilne
Witam.
Zwracam się do Państwa z dość nietypowym problemem. Już tłumaczę. Około miesiąc temu wraz z innymi pracownikami udaliśmy się na tzw. imprezę integracyjną do miejscowej kręgielni. Niestety już na początku przytrafił mi się nieszczęśliwy wypadek w wyniku którego złamałam bardzo poważnie nogę (w 3 miejscach z przemieszczeniem, do tego spiralnie. Leczenie po tak poważnym urazie jest bardzo długie oraz kosztowne. Niestety zważywszy na mój zawód wymagający dużej ilości ruchu, jeszcze przez długi czas nie wrócę do pracy) w związku z czym konieczna była operacja. Niestety rzecz w tym, że nie została mi udzielona prawidłowa pierwsza pomoc przez co prawdopodobnie obrażenia były poważniejsze. Po pierwsze – nie zostałam poinformowana o tym, że podłoga jest bardzo mocno lakierowana/oliwiona (tuż za linią – dodam, że o był mój pierwszy raz jeśli chodzi o kręgle, więc nie miałam o tym bladego pojęcia), nie widnieje do tej pory tam żadne ostrzeżenie, w momencie gdy poprosiłam o pomoc pracownicy zlekceważyli moją prośbę dodatkowo gdy barman już zadzwonił po karetkę "zdiagnozował" u mnie skręcenie nogi w związku z czym karetka odmówiła przyjazdu. Na terenie zakładu nie było również apteczki co jest dla mnie dodatkowo bulwersujące z racji tego, że jest to miejsce pracy w dodatku o zwiększonym ryzyku wystąpienia wypadku. Do szpitala musiałam pojechać we własnym zakresie z nogą usztywnioną menu oraz obrusem. Warto dodać, że nie jest to pierwszy wypadek w tamtym miejscu i podejrzewam, że bez odpowiedniej interwencji również nie ostatni.
Moje pytanie jest następujące – czy warto jest wchodzić na drogę sądową z tą kręgielnią i Czy jest szansa chociażby na ugodę?
Będę wdzięczna za odpowiedź.
Z poważaniem, Aleksandra Bogusławska