Daria Włodarczyk pyta o Prawo pracy

Mam pytanie, rok temu byłam za granicą w pracy, dokładnie w Niemczech. Pani, która załatwia wyjazdy w to miejsce brała od każdej osoby za załatwienie pracy 400 zł. Niby ta praca jest legalna, miał być zwrot podatku, ale ta pani nie oddaje nam pieniędzy(tego podatku który nam zabrali) bo wcześniej kazała podpisać dokumenty w których wydajemy zgode na przelanie tych pieniędzy na jej konto. Do tej pory nie mamy ich jednak. W zeszłym roku w dzień powrotu cała nasza grupa wpłaciła jej już zaliczke na następny wyjazd w tym roku. Reszte pieniędzy wpłaciłam w styczniu, z powodów rodzinnych n ie mogłam wyjechać i ta pani powiedziała ze nie odda mi pieniędzy.Teraz wiem że pobiera opłate za załatwienie 670 zł, moja kuzynka też zrezygnowała, a pieniądze wpłacała w lutym i też nie chce oddać jej pieniędzy. Będąc tam na miejscu widać że to porządny zakład, dostaliśmy ubrania robocze, buty, wszystko odbywało się elektronicznie, mieliśmy zapweniony transport do pracy, a przy wypłacie dostaliśmy pieniądze na pokrycie autokaru w droge powrotną(75 euro). z tego wynika że raczej wszystko pokrywa zakład, a ona żąda za załatwienie 670 zł, oszukuje ludzi przesuwając ciągle terminy wyjazdu, ludzie czekają bo są umówieni na konkretny termin wyjazdu, w końcu po długim oczekiwaniu rezygnują. Podczas rozmowy ta pani zapewnia, że wystarczy wpłacić 400 zł i to wszystko, gdy zbliża się termin wyjazdy dzwoni i mówi że przy autobusie musi ta osoba mieć jeszcze 270 zl bo inaczej nie pojedzie. Czy to wszystko jest legalnę?

Odpowiedz na to pytanie