Iwona Kowalczyk pyta o Prawo spadkowe
Dość zawiła sprawa, ale mam nadzieje że będzie zrozumiała.
Zmarł mój tata, mama poznała faceta i wyprowadziła się z mieszkania spółdzielczego w którym mieszkaliśmy. Dostaliśmy ze spółdzielni pismo że musimy wykupić to mieszkanie, ponieważ to był koszt około 80 tyś, na który nie było nas stać (sama wychowywałam w tym czasie dziecko), postanowiłam porozmawiać z mamą o sprzedaży tego mieszkania i kupnie pod Warszawą mniejszego które także będzie tańsze w utrzymaniu, zasugerowałam że jak sprzdamy to mieszkanie, to dostanie pieniądze żeby mieć coś z tego, gdyż i tak pewnie nie zamieszka z nami tylko nadal będzie mieszkać ze swoim partnerem. Mama się zgodziła i tak uczyniłyśmy, sprzedałyśmy mieszkanie, z zadatku wykupiłyśmy je najpierw, za resztę kupiłam mieszkanie pod Warszawą, mama dostała kasę i wszyskto grało tymbardziej że mieszkanie było tym razem na nią. Po jakimś czasie poznałam swojego obecnego męża, który namówił mnie aby sprzdać to mieszkanie i wyprowadzić się do niego na wieś bo i tak tam spędzliśmy więcej czasu, ponownie po rozmowie z mamą, dostałam od niej pełnomocnictwo, sprzedałam mieszkanie, dałam jej część pieniędzy, za reszte wybudowaliśmy część domu, dobraliśmy kredyt hipoteczny, dokończyliśmy budowę i było wszystko okey, dopóki moja mama nie zaczeła mieć problemów ze swoim facet i ciągle mnie teraz straszy że pójdzie do sądu że nie ma gdzie mieszkać, biorąc pod uwagę że do tej pory chcieliśmy aby z nami zamieszkała lecz już mamy dosyć jej manipulacji i ciągłego zastraszania i chcemy w końcu tą sprawę załatwić. Co możemy zrobić, jakie ponieść tego my konsekwencje a jakie moja mama?