Jagoda pyta o Prawo pracy
Witam,
Uprzejmie proszę o poradę. Jestem pracownikiem dużej korporacji zatrudnionym od 2008 r. na czas nieokreślony. W ubiegłym roku urodziłam bliźnięta i zgodnie z wcześniejsza deklaracją powróciłam do pracy zaraz po urlopie macierzyńskim. Mój pracodawca pomimo wcześniejszych ustaleń był na to kompletnie nieprzygotowany, a moje stanowisko zajęte. Powierzono mi więc drobne obowiązki wynikające częściowo z mojego dotychczasowego stanowiska, ale tłumaczono to jako sytuacja przejściowa. W styczniu zaproponowano mi stanowisko, które mi zupełnie nie odpowiadało. Stanowisko to miałam dostać na kilka lat ale nie było pisemnych ustaleń. Nie chciałam się zgodzić, więc próbowano wymusić na mnie zgodę (szantaż niższym stanowiskiem na recepcji w przypadku nie zgodzenia się i wysłanie wewnętrznej komunikacji do wszystkich pracowników o zmianie mojego stanowiska pomimo braku mojej zgody). W odpowiedzi na te praktyki złożyłam wniosek o urlop wychowawczy. W firmie jestem przypisana do stanowiska i działu na które się nie zgodziłam. Nie podpisałam żadnego aneksu do umowy. Chcę pracować na poprzednim stanowisku. Czy pracodawca może mnie zmusić do zmiany stanowiska? Czy praktyka wymuszania decyzji może być karana? Czy pracodawca może mi zaproponować niższe wynagrodzenie po urlopie wychowawczym? Czy jeśli wrócę do pracy i nie podpiszę aneksu pracodawca może wręczyć mi wypowiedzenie umowy o pracę? Lub czy może mnie zmusić do odejścia z pracy? Dotychczas cieszyłam się dobrą opinią w pracy, firma nie jest w stanie upadłości czy reorganizacji. Czy za takie praktyki może pracodawcy grozić Sąd Pracy?
Będę wdzięczna za pomoc.
Pozd.