Janusz Stępień pyta o Prawo administracyjne
Witam Proszę o poradę w mojej sprawie:
Wraz z żoną jesteśmy emerytami. Utrzymujemy się ze skromnych emerytur. W 2002 roku sprzedaliśmy swoje mieszkanie przed upływem pięciu lat a pieniądze ze sprzedaży tego mieszkania przeznaczyliśmy w całości na budowę domu na wsi. Dodam,że dom został zbudowany, odebrany i zamieszkany przez nas przed upływem 12 -m-cy. Urząd skarbowy rozliczył nas pozytywnie z przedstawionych faktur (nie zapłaciliśmy podatku).Po blisko dziesięciu latach118 kwietnia b.r. dostaliśmy z Urzędu Gminy Wrocław wezwanie do zapłaty zwrotu bonifikaty.23 kwietnia złożyłem do Gminy potwierdzony wniosek do Prezydenta o umorzenie zwrotu wraz z niezbędnymi dokumentami. Po ponad dwumiesięcznym bezskutecznym oczekiwaniu na odpowiedź z Gminy na mój złożony wniosek wysłałem do Prezydenta prośbę o interwencję w tej sprawie. W między czasie 13 czerwca mimo braku odpowiedzi dostaliśmy z żoną wezwanie do sądu rejonowego na rozprawę (!).W sądzie rejonowym złożyłem odpowiedź na pozew w którym wykazałem dwa błędy formalne w przedstawionych dowodach ,min., że brak jest naszej odpowiedzi na wezwanie co jest oczywistą udokumentowaną prawdą. W rozmowie telefonicznej z urzędniczką Gminy odpowiedzialną za przygotowanie odpowiedzi usłyszałem przyznanie się do błędu tej Pani i to,że została już ukarana przez Prezydenta za to zaniedbanie. Dodała również, że windykacja się pośpieszyła wysyłając do nas pozew. Wiem,że będziemy wraz z żoną w sądzie (12 lipiec).Nie stać nas na wynajęcie prawnika. A zatem nasza prośba o poradę: co mamy zrobić, co mówić w sądzie? Serdecznie pozdrawiam. Janusz Stępień.