Małgorzata Kozłowska pyta o Prawo pracy
Witam,mam olbrzymi problem, który powstał nie z mojej winy. Dotyczy on płatności składek emerytalnych i rentowych. Od 2003 roku jestem pracownikiem szpitala na stanowisku pielęgniarki anestezjologicznej. Stosunek pracy wynikał z umowy o pracę do końca roku 2010. Obecnie jestem związana ze szpitalem umową cywilno-prawną. W między czasie od roku 2002 w moim zakładzie pracy zaczęły tworzyć się różne podmioty wykonujące usługi na rzecz mojego pracodawcy( spółki z o.o.). Dawały one możliwość dodatkowego zarobku, zawierając dodatkowy stosunek pracy umowę-zlecenie.Prowadzeniem księgowości tych usług zajmowała się osoba z kadr, która również otrzymywała wynagrodzenie. Niestety nie wiem na jakiej zasadzie. W tym roku, czyli 2012 została przeprowadzona kontrola PIP, która wykazała nieprawidłowości w płatnościach składek ZUS. Były odprowadzane tylko składki zdrowotne i podatek. W tej chwili wiem , że powinny być odprowadzone jeszcze emerytalne i rentowe. Otrzymałam decyzję z ZUS o zaleganiu w okresie składkowym od roku 2006 do 2010 r. Kwoty tam wykazane są holendarne, a pani prowadząca wówczas księgowość stworzyła oświadczenie, iż świadomie podpisywałyśmy z koleżankami te umowy i prosimy ZUS "o łagodny wymiar kary". Pracodawca obecnie straszy nas obciążeniem wynagrodzenia na poczet spłaty składek. Zasięgnęłyśmy już porady prawnej, usłyszałyśmy , że sprawa jest dla nas przegrana. Teraz stoimy w miejscu z ogromnym problemem, a czas ucieka. Mamy miesiąc na odwołanie, a my nie wiemy co robić dalej, bo nikt nie chce nam pomóc.Jak ja na umowie cywilno-prawnej mogę się uchronić przed ewentualnym naciskiem ze strony pracodawcy, no i rozwiązaniem umowy, na co oczywiście nie mogę sobie pozwolić. Za udzielenie porady serdecznie dziękuję i proszę o jak najszybszą odpowiedź.