Marcin Koziol pyta o Prawo cywilne
Witam,ma problem odnosnie pracy na umowe-zlecenie,podjolem prace na okres trzech miesiecy,w firmie kurierskiej a raczej u podwykonawcy,gdzie mialem dostarczac przesylki wiadomo ze na plecach tego nie dostarcze,auto musialo byz uzyte lecz na wlasnym paliwie,uzgodniono ustnie ze zleceniodawca ze bede mial 2zl od przesylki,ale na umowie jest co innego 1200zl za trzy miesiace platne po 400zl za miesiac,powiedziano mi ze to tak bede tylko ubezpieczony i skladki beda odprowadzane,po 4 dniach pracy postanowilem wypowiedziec umowe obowiazuje mnie jedno miesieczny okres wypowiedzenia pod kara grzywny 1000zl,po kolejnych czterech dniach wysiadlo mi auto ktore wymaga remontu a ja jako bezrobotny nie mam pieniedzy ,na paliwo pozyczylem myslalem ze cos na tym zarobie a tu pech,wiec zadzwonilem do zleceniodawcy i wyjasnilem co i jak ze nie mam jak teraz rozwozic przesylek,ale on nawet niechce o tym slyszec i zagraza mi kara grzywny,chcialem rozwiazac umowe ugodowo ,ale ten pan jest nie do porozumienia wrecz szantazowal mnie naciskal ze nie mam innego wyjscia i to nie jego problem,nawet mam nagranie z telefonu rozmowy,wiec prosze o pomoc co mam robic