Marta Kusowska pyta o Prawo autorskie

sytuacja wynika nieco z roztrzepania/niedopatrzenia… potrzebuje mocnych argumentów…
Miałam do wykonania projekt zaliczeniowy(większa część pracy opierała się na obliczeniach wykonanych w programie, który poznawaliśmy na ćwiczeniach).
Moją pracę oddałam w terminie (był to jeden z wymogów dopuszczenia do dalszych egz.)- 9 dni później miał się odbyć pisemny egz., a po nim ustny. Przed samym rozpoczęciem części pisemnej zostałam wywołana na forum sali- prowadzący powiedział, że moja praca jest plagiatem i z tego tytułu nie dopuszcza mnie do egzaminu = ocena niedostateczna, sesja poprawkowa.Zostałam poproszona o opuszczenie sali. Byłam w szoku, gdyż temat miałam naprawdę bardzo oryginalny.
Okazało się, iż we wstępie (który był nawiązaniem do zarysu historycznego – nic związanego z przedmiotem – zwykłe "upiększenie") nie opatrzyłam przypisem dokładnie 3 zdań, jednak książkę, z której dokonałam zapożyczenia umieściłam w bibliografii… Prowadzący powiedział mi, że uważa całą moją pracę za plagiat. Cały projekt liczy 18 stron….

Zrobiłam 2 testy na plagiat:
1) całość(włącznie z załącznikiem, w którym były wszystkie tablice z wyliczeniami programu oraz komendy):
wsp. prawdopodobieństwa 1: 12,5%
wsp. prawdopodobieństwa 2: 2%
wsp. prawdopodobieństwa 3: 12,5%
wsp. prawdopodobieństwa 4: 2%
wsp. prawdopodobieństwa 5: 0
Długość frazy dla współczynnika podobieństwa 2: 25

w tym przypadku program podświetlił mi dodatkowo wszystkie nagłówki tablic, które zostały wklejone z programu(oczywiście pod każdą tabelą/wykresem z programu było podane źródło).

2) suchy tekst- bez tabel i wykresów:
wsp. prawdopodobieństwa 1: 3,5%
wsp. prawdopodobieństwa 2: 2,4%
wsp. prawdopodobieństwa 3: 3,5%
wsp. prawdopodobieństwa 4: 2,4%
wsp. prawdopodobieństwa 5: 0
Długość frazy dla współczynnika podobieństwa 2: 25

W obu przypadkach program nie wykrył zapożyczeń z Bazy Aktów Prawnych.

Jest mi strasznie głupio, iż będąc na studiach dopuściłam się takiego zaniedbania, jednak uważam, że kara jest trochę za wysoka.
Prowadzący nie wymagał załączenia oświadczenia o zgodzie na publikację. Nie użyłam również tego projektu w celach zarobkowych… źródła też do końca nie zataiłam…

Mam również zastrzeżenia co do sposobu w jaki dowiedziałam się o tym, że moja praca jest plagiatem – czuję, że straciłam szacunek wśród ludzi na roku… Uważam, że prowadzący powinien poinformować mnie za pomocą systemu USOS, że ma zastrzeżenia co do mojej pracy (bądź od razu napisać zarzuty) a nie robić taki teatrzyk…
Dodam, że jestem osobą nieuleczalnie chorą, pomimo, iż choroby nie widać fizycznie posiadam status osoby niepełnosprawnej w stopniu lekkim – uczelnia, na którą uczęszczam jest o tym fakcie powiadomiona. Prowadzący nie zna stanu mojego zdrowia – nie lubię litości…jednak stres jakiego doznałam sprawił, iż musiałam sięgnąć po bardzo silne leki, które negatywnie wpływają na mój organizm. Niestety nie poszłam do lekarza po oświadczenie…

Odpowiedz na to pytanie