Michal Kotlinski pyta o Prawo karne

BARDZO PILNE

Witam serdecznie

Jakoze jestem w dosc trudnej sytuacji materialnej, postanowilem szukac
pomocy u Panstwa jako ostatnia deska ratunku.

Postaram sie po krotce ale i szczegolowo opisac zaistniala sytuacje.

Jestem bezrobotnym z wyksztalcenia ekonomista, utrzymujacym sie ze
stypendium naukowego zony (obywatelki jednego z krajow Ameryki
Poludniowej). Obecnie od kilku miesiecy przebywamy w jej ojczyznie,
gdzie sie pobralismy. Innymi slowy nie mam srodkow ani mozliwosci obrony
ani nawet odpowiedzi na stawiane mi przez oskarzyciela zarzuty
(konkretnie o art. 182 par. 1 ust. z dnia 25-go lipca 2005 roku o
obrocie instrumentami finansowymi. A sprawa wyglada tak.

Pare lat temu (okolo 3-4) dotarla do mnie osoba, ktora w tamtym czasie
przedstawila sie jako pracownik jednej z wiekszych firm inwestycyjnych
(znalazla mnie na jednym z forow internetowych gdzie widziala screen z
mojego rachunku DEMO i tym pewnie sie zachecila). Stwierdzila rowniez ze
posiada odpowiednie zezwolenia na prowadzenie dzialalnosci polegajacej
na zarzadzanie kapitalem osob trzecich (zaznacze jeszcze raz, nigdy tej
osoby do niczego nie naklanialem, tymm bardziej do powierzania mi
jakichkolwiek srodkow, wszystko zawsze wychodzilo od tej osoby)

Zaoferowala mi prace w postaci pracy dla tej osoby jako pomoc w
zarzadzaniu tymi srodkami (cos jak w firmach typu proprietary trading,
gdzie to firma odpowiada w calosci za ewentualne straty pracownika –
tradera). Osoba ta udostepnila mi dobrowolnie dane do rachunku
inwestycyjnego i bez podpisania zadnej umowy mialem zaczac "pracowac" –
inwestowac kapital na rynku walutowym.

Po pewnym okresie czasu na rachunku wystapila strata i teraz dowiaduje
sie ze osoba ta chce wystapic na droge sadowa (proces karny) o zwrot
ponoc nalezacych do niej srodkow.

Otrzymalem rowniez grozby jakoby ta osoba oferowala pewna ilosc
pieniedzy za moje porwanie lub nawet smierc ( mam dowod w postaci pliku
.jpg, ktory ta osoba wyslala do mnie mailem)

Z przyczyn materialnych nie ma mowy zebym mogl gdziekolwiek podrozowac
(ceny biletow lotniczych siegaja wysokosci kilku miesiecznych pensji)
wiec nie moge sie tez w zaden sposob bronic wobec tej osoby oskarzen.

Prosze, czy w ogole ta osoba (nie posiadajac zadnej umowy ze mna
zawartej) moze wystepowac na droge sadowa? Czy mam podstawy sie obawiac
o ekstradycje, ktora dana osoba rowniez mi grozi?

Wreszcie, jakie mam prawa jako Polak przebywajacy poza granicami UE? Czy
jesli musze w procesie przygotowawczym uczestniczyc? Jesli tak to jak
jesli nie moge jechac do ojczyzny? Co moge w tej sytuacji robic???

Jestem i czuje sie kompletnie bezsilny, prosze o pomoc. Sprawa jest dosc pilna.

Dziekuje za poswiecony czas i oczekuje odpowiedzi.

Z wyrazami szacunku

Odpowiedz na to pytanie